WIDOK NA MORZE

Widok na morze, jeziora, rzekę, kąpiele, spacery — wszystkie te kiedyś elementarne prawa są stopnio­wo eliminowane przez postępujące prywatne przej­mowanie ziemi. Użytkowanie natury sta­je się przywilejem uprzywilejowa­nych. Zawłaszcza się naturę przywłaszczając so­bie dostęp do niej.Jeśli jutro przestrzeń wypoczynku podzielona zo­stanie pomiędzy ojców co bogatszych rodzin, z któ­rych każdy otrzyma działkę o powierzchni 5000 m2, określi to definitywnie nie tylko sytuację tych, któ­rzy działek tych nie otrzymają. Sami właściciele zo­staną oszukani w tym procesie rozdrobnienia ziemi. Pejzaż, którego kiedyś tak poszukiwali, rozbiją na kawałki i skazani zostaną na życie w swych, pięciu tysiącach metrów bez nadziei na rozległe i zapiera­jące dech panoramy. Zniknie nieskończoność hory­zontu i turystyczne szlaki. Właściciele zamknięci będą w czterech murach domów i ogrodzeniu ota­czającym ich posiadłość. Dzika przyroda stanie się olbrzymią mozaiką kwadratowych ogródków. Natu­ra ślepo i bezmyślnie poszatkowana ulegnie w końcu zniszczeniu.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie! Jestem zastępcą kierownika budowy w jednej z dużych firm budowlanych Poznaniu. W wolnym czasie piszę tego bloga. W całości serwis jest poświęcony tematyce budownictwa i obrotu nieruchomościami. Jeśli podobają Ci się forma tego bloga to zapraszam do komentowania ?